kobiecy alkoholizmSzybciej się uzależniają, trudniej im przyjść na leczenie i trudniej im wyzdrowieć. U alkoholiczek częściej występuje równoczesne uzależnienie od innych substancji chemicznych, głównie środków uspokajających, którymi usiłują je leczyć z alkoholizmu niektórzy lekarze.

Wiele kobiet zaczyna pić regularnie razem z mężem, często po to, „aby on pił w domu, a nic w knajpie". Wiele pije z samotności i w samotności.

W książce pt. „Koncepcja alkoholizmu jako choroby" E.M. Jellinek, równo pięćdziesiąt lat temu, opisał alkoholizm „kobiecy" zaszyfrowując go grecką literą delta:

Alkoholizm delta jest pod względem trzech pierwszych cech (1. rosnąca tolerancja; 2. przystosowanie metabolizmu komórkowego; 3. objawy odstawienia) identyczny jak alkoholizm gamma. Czwarta cecha (utrata kontroli) ma często nieco zamaskowaną postać: zamiast nie kontrolowanych zachowań po wypiciu alkoholu, tu mamy do czynienia z niezdolnością do powstrzymania się od regularnego picia. W odróżnieniu od alkoholika gamma, alkoholik delta nie potrafi zrobić nawet jedno- czy dwudniowej przerwy w piciu bez odczuwania nieznośnych objawów abstynencyjnych. Ale za to, alkoholik delta potrafi bardzo długo kontrolować ilość jednorazowo wypijanych dawek alkoholu.

Właśnie tak często opisują swoją drogę po równi pochyłej w dół pacjentki oddziałów odwykowych, poradni i ośrodków terapii uzależnień. Ich samotne wieczorne picie w pustej kuchni lub przed telewizorem przez miesiące, niekiedy lata, zieje pustką, chłodem i beznadzieją.

To „inne" picie wynika nie tylko z większego wstydu przed ludźmi i cięższego piętna, jakim społeczeństwo obciąża kobietę, która pije. Kobiety i mężczyźni różnią się znacznie pod względem cech psychologicznych. Fakt ten nie jest jednak programowo uwzględniany w terapii odwykowej. Tymczasem z reguły kobiety potrzebują większej pomocy w odzyskaniu poczucia wartości i szacunku dla siebie. Wiele ich problemów — w tym również alkoholizm — wiąże się z przeżyciem przemocy seksualnej, fizycznej, ekonomicznej i emocjonalnej głównie ze strony mężczyzn; sprawom tym trzeba poświęcać wiele uwagi podczas terapii odwykowej.

Pomijanie tych spraw w leczeniu prowadzi do nawrotów choroby u wielu pacjentek, nawet najsilniej zmotywowanych. Indywidualizacja leczenia pozwala jednak rozpoznawać potrzeby każdego pacjenta w trakcie przebiegu kuracji i reagować na bieżąco odpowiednimi zadaniami terapeutycznymi. Dostosowywanie do tych potrzeb kolejnych „tematów" terapeutycznych stwarza warunki do przepracowania wielu głębokich uraz, kompleksu niższości, poczucia krzywdy, winy, niedoskonałości lub beznadziei własnego losu. Bolesnej przeszłości żadna terapia nie wymaże z pamięci, ale dobra terapia może pomóc pogodzić się z tym „czego nie możemy zmienić".