osoba współuzależnionaGdy mówimy o skutkach choroby alkoholowej, zazwyczaj koncentrujemy się na tych jej konsekwencjach, które dotykają samego alkoholika, akcentujemy więc ciężkie schorzenia odnoszące się do nerek, wątroby, serca i żołądka. Tymczasem okazuje się, że dotyka ona całą rodzinę, a jej szczególnie negatywne konsekwencje dotyczą psychiki osób najbliższych alkoholikowi. Jeśli więc rodzina decyduje się na udzielenie pomocy alkoholikowi, jej członkowie powinni szybko uświadomić sobie, że nie ponoszą odpowiedzialności ani za trzeźwość, ani za pijaństwo osoby uzależnionej. Współuzależnienie jest wyjątkowo niebezpieczne, aby jednak z niego wyjść, należy odnaleźć w sobie nie tylko empatię, ale i zdrowy egoizm. Rodzina stara się zmienić postępowanie alkoholika, tymczasem okazuje się, że konieczna jest też zmiana własnych reakcji, w tym zwłaszcza zadbanie o siebie.

Jeśli więc rodzina zdaje sobie sprawę z problemów alkoholika, nie powinna koncentrować się ani na kontrolowaniu picia, ani na uzasadnianiu jego postępowania. Najważniejszym celem jest leczenie zakończone sukcesem i to właśnie ono powinno skupiać na sobie maksimum uwagi. W praktyce oznacza to, że nie zawsze wskazane jest udzielanie pomocy.

Czasem lepiej pozwolić alkoholikowi na cierpienie, a tym samym również na dostrzeżenie, że z jego pijaństwem wiążą się krzywdy i straty, za które powinien ponieść odpowiedzialność. Chronienie alkoholika nie prowadzi do niczego dobrego, znakomite efekty przyniesie jednak chronienie siebie oraz dzieci. Jednym ze skutków współuzależnienia jest nadkontrola, a więc próba opanowania tego, na co w rzeczywistości nie ma się wpływu. Towarzyszy jej nadzieja, że właśnie takie działania pomogą osobie uzależnionej od alkoholu, okazuje się jednak, że jest to nadzieja płonna. Innym problemem osób współuzależnionych jest nadodpowiedzialność. Osoby takie biorą na siebie odpowiedzialność za wszystkie kwestie związane z utrzymaniem rodziny. Teoretycznie jest to działanie zrozumiałe, w praktyce jednak przyczynia się do tego, że przed alkoholikiem nie gromadzą się już żadne wyzwania, a tym samym może on poświęcić się przede wszystkim piciu.