jak skłonić alkoholika do leczenia Osoby, które starają się namówić alkoholika na walkę z nałogiem muszą liczyć się z tym, że odpowiedzią na ich starania będzie silny spór z jego strony. Jeśli nie dysponują wiedzą na temat choroby alkoholowej, opór ten może jawić się jako niemożliwy do zrozumienia. Jeszcze przed podjęciem próby przekonania osoby uzależnionej o tym, że leczenie jest jej jedyną szansą, warto przyjrzeć się zaistniałej sytuacji przyjmując nieco inny punkt widzenia. Wczucie się w położenie alkoholika nie jest łatwe, umożliwia jednak lepsze zrozumienie nie tylko go samego, ale i wspomnianego już oporu przed leczeniem. Jest to niezwykle ważne, gdy bowiem wiadomo, co jest jego źródłem, łatwiej jest znaleźć przekonujące kontrargumenty. Proces radzenia sobie z alkoholizmem występującym u bliskiej osoby jest złożony. Zawsze można przy tym wskazać kilka etapów, z jakich się on składa. Pierwszym jest zawsze uświadomienie sobie tego, że problem istnieje. Na tym etapie pojawia się zrozumienie jego przyczyn, a także próba wypracowania możliwych rozwiązań. Kolejny etap to samodzielne działania naprawcze. Tu osobie chcącej pomóc nie pozostaje nic poza intuicją, wspieranie alkoholika bazuje więc na dobrze znanej metodzie prób oraz błędów. Trzeci etap polega na przyznaniu się do własnej bezsilności. Niektórzy odstępują wtedy od jakichkolwiek prób walki, etap ten jest jednak bardzo ważny już choćby dlatego, że często prowadzi do prób znalezienia wsparcia u specjalisty.

Warto mieć zatem na uwadze, że sytuacja alkoholika nie różni się aż tak diametralnie od tej, w jakiej znajduje się bliska mu osoba. I on w pewnym momencie dostrzega, że pomoc jest konieczna, zalicza też zakończone niepowodzeniem próby jej poszukiwania. Jeśli mamy wskazać na różnice, związane są one przede wszystkim z tym, że położenie, w jakim znajduje się alkoholik jest znacznie trudniejsze. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną specyfikację choroby alkoholowej, nie powinno się bowiem zapominać o tym, że okresy nietrzeźwości nie trwają przez cały czas przeplatając się z tymi, w czasie których życie alkoholika toczy się względnie normalnie. Okazuje się więc, że osoba uzależniona od alkoholu przebywa w tym samym czasie w dwóch rzeczywistościach.

Świat pełen alkoholu jest tym, w którym nie ma problemów, jest jednak cierpienie i krzywda innych osób. Okresy trzeźwości to z kolei czas, w którym otoczenie wstrzymuje oddech z nadzieją, że choroba alkoholowa nie powróci. Nie jest to działanie właściwe, tworzy bowiem mylne wrażenie, że problem w ogóle nie istnieje albo jest marginalny. Alkoholik stosunkowo rzadko styka się więc z refleksją uświadamiającą mu, że picie jest problemem. Dzieje się tak przede wszystkim wówczas, gdy trzeźwieje oraz w krótkim okresie zaraz po tym stanie. Jeśli więc ma pojawić się jakakolwiek refleksja dotycząca picia, właśnie wtedy jest o nią najłatwiej. Wtedy też alkoholik zmaga się z poczuciem winy, które zyskało już sobie miano kaca moralnego.

leczenie alkoholikaOkazuje się jednak, że już samo ustalenie, na czym polega wina alkoholika, jest trudnym zadaniem, choroba alkoholowa wiąże się bowiem z okresami zaniku pamięci. Właśnie dlatego błędem jest unikanie w tym momencie tematu picia, a terapeuci radzą otoczeniu alkoholika wykorzystać ten krótki przecież okres na uświadomienie mu, jakie są konsekwencje jego zachowania. W innym wypadku alkoholik może w pewien sposób naruszyć hierarchię pojęć i postrzegać picie jako rozwiązanie, a nie jako źródło swoich problemów. Jeśli więc zastanawiamy się na tym, jak skłonić alkoholika do leczenia, na tym konkretnym etapie warto pomóc mu w uświadomieniu sobie, że wcale tak nie jest, a jego problemy to skutek picia. Niestety, wiąże się to z rezygnacją ze spychania problemu „pod dywan”, co nie musi być dla bliskich łatwe. Skutkiem mogą być podejmowane przez alkoholika próby samodzielnego kontrolowania picia, w zdecydowanej większości przypadków skazane na niepowodzenie. W pewnym momencie niekontrolowane picie jest więc czymś naturalnym, alkoholik właśnie w ten sposób przyznaje się bowiem do porażki. W pewnym momencie i on może jednak zacząć uświadamiać sobie skalę swojej nieprzewidywalności. To właśnie wtedy często pojawia się wola poszukiwania wsparcia także poza rodziną.